Praktyczne porady i doskonałe pomysły na najczęstsze problemy ze snem u dzieci — tych uczących się chodzić i trochę starszych.

Skąd biorą się dziecięce problemy ze snem?

Większość dzieci powoli zaczyna przesypiać całe noce po ukończeniu szóstego miesiąca życia – co oczywiście nie znaczy, że odtąd już zawsze tak będzie, ani że problemy z zasypianiem to już przeszłość.

Na sen dzieci może wpływać wiele różnych spraw i zjawisk – ale też jest wiele sposobów na radzenie sobie z tymi problemami i powrót do normalnego, zdrowego snu.

Łóżeczkowe batalie

Zdarza się, że aktywne i pełne energii dziecko wcale nie chce położyć się spać – co bywa problemem zwłaszcza wtedy, kiedy jest ono już na tyle duże, aby zacząć przez uciekać przed mamą czy tatą. W takich sytuacjach czas, kiedy trzeba położyć dziecko do łóżeczka, przeradza się w regularną batalię, a maluch robi, co może, aby przesuwać granice i codziennie kłaść się spać jeszcze trochę później.

A to niedobrze: nawet najbardziej żywe, dynamiczne i „dorosłe” czterolatki wciąż potrzebują około 12 godzin snu na dobę. Czas tuż przed snem powinien przebiegać w spokojnej, przyjemnej, rozluźnionej atmosferze – powinien być przyjemny zarówno dla dziecka, jak dla rodzica. Co zatem zrobić, aby to osiągnąć?

Po pierwsze, drugie i trzecie: ustalony porządek

Tak samo, jak w przypadku młodszych dzieci, konsekwencja i rutyna to sprawy absolutnie kluczowe. Kolejność działań może być naprawdę prosta („mleko, przytulanie, bajka na dobranoc”) – sama świadomość, że droga do łóżeczka wygląda codziennie tak samo, pomoże twojemu dziecku przyzwyczaić się do schematu i uspokoić przed snem.

Jeśli czas kładzenia dziecka do łóżka przesunął się na później, niż uważasz za słuszne, staraj się twardo trzymać ustalonego porządku działań. Zacznij usypiać dziecko mniej więcej 20 minut przed godziną, o której zwykle zasypia – a potem, stopniowo, rozpoczynaj wszystko coraz wcześniej, codziennie zyskując choćby kilka minut, aż twoja pociecha będzie zasypiała o właściwej porze.

Tam i z powrotem…

Jeśli malec długo nie może się uspokoić, albo jeśli ciągle wychodzi z łóżeczka, warto zastanowić się nad tym, co może przeszkadzać mu w zasypianiu.

Upewnij się, że dziecko ma wszystko, co jest mu potrzebne do spokojnego zaśnięcia: że ma w zasięgu ręki coś do picia, włączoną nocną lampkę (jeśli jej używacie), no i oczywiście ulubioną zabawkę, przytulankę czy miękki kocyk. Sprawdź, czy w dziecięcej sypialni jest cicho i spokojnie – i czy w łóżeczku nie jest za zimno albo za gorąco.

Jeśli myślisz, że dziecku nie pozwalają zasnąć jakieś troski czy problemy, poświęć codziennie część czasu przed położeniem go do łóżeczka na wspólne omówienie całego dnia. To może być szczególnie ważne w przypadku starszych dzieci, które muszą radzić sobie z takimi zmianami, jak choćby pójście do szkoły. Jeśli dziecko przyzwyczai się do swobodnej rozmowy o trudnościach i uczuciach, łatwiej mu będzie zrozumieć własne emocje – ale także emocje innych.

Jeśli natomiast sądzisz, że problemy z zaśnięciem i wychodzenie z łóżeczka nie mają żadnej konkretnej przyczyny, warto przedyskutować sprawę na forum rodziny, wspólnie zdecydować się na jakieś rozwiązanie – i konsekwentnie się go trzymać.

Niektórzy rodzice rozwiązują to w ten sposób, że za każdym razem spokojnie i po cichu odprowadzają dziecko z powrotem do łóżka, starając się jak najmniej z nim rozmawiać; inni dochodzą do wniosku, że chwila przytulania z mamą lub tatą to najlepszy sposób na wyciszenie i uspokojenie.

Nowe umiejętności: nie wszystko na raz

Jeśli łóżeczkowe zwyczaje twojego dziecka nagle się zmieniają – na przykład jeśli maluch, który zawsze ładnie spał, nagle zaczyna ciągle się budzić i nie chce zasypiać – warto zastanowić się, co jeszcze zmienia się ostatnio w jego życiu. Może właśnie ciężko pracuje, starając się zdobyć nowe umiejętności?

Kiedy dziecko koncentruje całą swoją energię na osiągnięciu jakiegoś ważnego, przełomowego celu rozwojowego – na przykład na nauce chodzenia, mówienia czy korzystania z nocnika – to zupełnie normalne, że inne umiejętności (na przykład podporządkowania się ustalonemu porządkowi przed snem) mogą się nieco „cofnąć”. W takiej sytuacji pomocna może się okazać chwila dodatkowego przytulania i wcześniejsze rozpoczynanie przygotowań do snu.

Nocne lęki, chodzenie przez sen

Zarówno nocne lęki, jak chodzenie przez sen zdarzają się, kiedy faza snu głębokiego dziecka zostanie nagle zakłócona; ciało uaktywnia się wtedy, ale działa poniekąd automatycznie, bez świadomych procesów myślowych i nie rejestrując bodźców z otoczenia. Nocne lęki to nie to samo, co nocne koszmary, ale z punktu widzenia rodzica obserwującego dziecko mogą być równie przerażające. Dziecko doświadczające takiego stanu może cię nie poznawać, toteż bardzo trudno je uspokoić, kiedy rzuca się i krzyczy. Jeśli masz do czynienia z taką sytuacją, staraj się zachować spokój i nie interweniować.

Kiedy epizod dobiegnie końca, delikatnie obudź dziecko, przytul je i uspokój, jeśli się boi i upewnij się, że na pewno do końca się wybudziło, zanim zaczniesz je na powrót usypiać. Na szczęście następnego dnia większość dzieci nie pamięta swoich nocnych lęków. Warto także dodać, że z wiekiem ten problem sam mija.

Chodzenie przez sen to także dość częsty problem wynikający z zakłócenia fazy snu głębokiego, częściej występujący u dzieci nieco starszych (powyżej piątego roku życia). Jeśli zobaczysz, że twoje dziecko chodzi przez sen, nie próbuj go budzić. Mów do niego cicho i spokojnie – sprawdź, czy zareaguje na sugestię powrotu do łóżka. Bądź blisko niego, żeby nie zrobiło sobie krzywdy i ostrożnie odprowadź z powrotem do łóżeczka.

Moczenie się

Większości dzieci przestaje się moczyć w nocy dopiero w wieku 3,5–4 lat. Ale nawet wtedy, kiedy maluch ma już za sobą nocny trening toaletowy, może mu się zdarzyć mały wypadek – zwłaszcza, jeśli źle się czuje, jest przemęczony albo ma koszmary. Bardzo ważne jest, aby w takich sytuacjach zachować spokój i zbytnio się nie przejmować – a także zapewnić dziecko, że nic wielkiego się nie stało. Warto także do ustalonego porządku czynności przed pójściem spać dodać ostatnią wizytę w toalecie. A jeśli mimo to dziecku zdarzy się zmoczyć pościel? Trudno, to naprawdę nic takiego.