Kilka praktycznych porad od dorosłych członków ekipy CBeebies: jak nauczyć dziecko korzystania z nocnika.

Dzieci rosną tak szybko! Czasami wchodzą w kolejną fazę rozwojową jeszcze zanim zdążymy zauważyć, że zakończyły poprzednią. Ty i twoje dziecko przesypiacie już całą noc, przeżyliście pierwszy dzień w żłobku – i zaczynasz myśleć, że może już czas powoli odstawiać pieluchy…

Większość rodziców i opiekunów chciałaby jak najszybciej mieć za sobą etap pieluszkowy – ale to nie takie proste. Nauka korzystania z nocnika to trudne zadanie, zarówno dla nauczyciela, jak dla ucznia. Każdy chciałby podejść do tego we właściwy sposób – ale w jakim wieku powinno się zaczynać naukę siadania na nocnik w ciągu dnia? Skąd możesz wiedzieć, czy twój maluch jest już na to gotowy, a jeśli tak – jak się do tego zabrać?

Jednego na pewno ci nie zabraknie: dobrych rad. Udzieli ci ich pielęgniarka środowiskowa, za nią pójdą znajomi, rodzina, a nawet koledzy z pracy. I będzie tak, jak zawsze z tego typu poradami – część wskazówek będzie całkiem rozsądna i pożyteczna, a część… nie. (No tak – i zawsze znajdzie się ktoś, kto ci powie, że jego dziecko w ogóle nie używało już pieluch, kiedy miało rok. Uśmiechnij się uprzejmie i pokiwaj głową…)

Czy dziecko jest gotowe?

Najważniejsze jest, aby to maluch nas poprowadził. Nauka korzystania z nocnika to jedna z rzadkich sytuacji, kiedy to nie ty dowodzisz, ale twoje dziecko. Oczywiście – jak każdy rodzic marzysz o tym, by nigdy już nie musieć zmieniać pieluch, ale pewnych spraw przyspieszyć się nie da.
Większość żłobków i przedszkoli wymaga, aby dziecko umiało korzystać z nocnika, zanim zostanie przyjęte do placówki. Nie próbuj jednak na siłę przyspieszać nocnikowego treningu tylko dlatego, że twoja pociecha ma wkrótce trafić do takiego właśnie żłobka. Pamiętaj także, że korzystanie z nocnika w dzień i w nocy to dwie zupełnie różne umiejętności – ich opanowanie mogą dzielić nawet lata!

Twoje dziecko może być gotowe na naukę korzystania z nocnika, jeśli:

Początek nauki

Rozmawiaj z dzieckiem na temat załatwiania się! My, dorośli, zwykle nie rozmawiamy o tym, co robimy w ubikacji, ale dla dziecka jest to zupełnie normalny temat. Możesz nawet pozwolić mu wejść do toalety i patrzeć, jak ty to robisz – to naprawdę może pomóc.

Dobrą metodą zainteresowania dziecka nauką korzystania z nocnika jest zaplanowanie razem z nim wyprawy na zakupy po „majteczki dla dużej dziewczynki / dużego chłopca” i nocnik (jeśli go jeszcze nie macie). Im bardziej zaangażujesz dziecko w cały proces, tym lepiej. Dobrym pomysłem może być także kupno dziecięcej nakładki na deskę sedesową. W sklepach można dostać różne nakładki – wybierz taką z miękkim wykończeniem, aby dziecko czuło się na niej wygodnie. Pozwól maluchowi wybrać własne mydełko toaletowe i stołeczek ułatwiający wejście na sedes. Stołeczek – albo nocnik – można także ozdobić naklejkami, aby był wyjątkowy i niepowtarzalny.

Zachęć dziecko, aby przez kilka minut posiedziało na nocniku. Chodzi o to, aby oswoiło się z nowym sprzętem i poczuło na nim wygodnie, nawet, jeśli nic w tym czasie nie zrobi. Zaproponuj mu także ćwiczenie opuszczania i podciągania spodenek.

Nauka korzystania z nocnika jest nieco łatwiejsza wiosną i latem, kiedy maluch nie ma na sobie grubej warstwy ciepłych ubrań, która utrudnia rozbieranie i ubieranie się.

Pamiętaj, że korzystać z nocnika w dzień i w nocy dziecko zwykle uczy się w różnym czasie. W przypadku dzieci o mocnym śnie suche noce mogą nastąpić nawet dwa lata po suchych dniach.

Jeśli masz synka, który siusia na stojąco, weź piłeczkę pingpongową, narysuj na niej uśmiechniętą buźkę i wrzuć do toalety – maluch będzie miał do czego celować.

Spotkasz się zapewne z radą, żeby w tym czasie dawać dziecku więcej pić, aby częściej siusiało. Niektórzy uważają, że to działa – wydaje się jednak, że lepiej jest nie zmieniać schematów jedzenia i picia.

Możesz także zastanawiać się, czy nie sięgnąć po jednorazowe majteczki przeznaczone specjalnie na czas nocnikowego treningu. Niektórzy rodzice uważają, że to bardzo wygodne rozwiązanie, inni – że takie majteczki za bardzo przypominają pieluszki. Decyzja należy do ciebie, nie ma tu dobrych i złych odpowiedzi.

Najważniejsze rady:

Wypadki się zdarzają…

I będą się zdarzać. Czasami maluch nie zdąży usiąść na nocniczku albo będzie tak zaaferowany zabawą czy oglądaną bajką, że po prostu o tym zapomni. Upewnij go wtedy, że nic się nie stało i że może spróbować później. Nie złość się na dziecko, któremu zdarzył się wypadek. Nauka korzystania z nocnika to dla niego bardzo stresujący czas – twoje zdenerwowanie sprawi, że wszystko będzie jeszcze trudniejsze.

Twoja złość, zniecierpliwienie i zdenerwowanie mogą udzielić się dziecku – czasami może to nawet doprowadzić je do wstrzymywania wypróżnienia i zaparć.

Oczywiście, to może być frustrujące: myślisz, że twoje dziecko nauczyło się już korzystać z nocnika, a jemu zdarza się cała seria wypadków. Pamiętaj jednak, że nocnikowy trening to proces długotrwały, który rzadko przebiega gładko i bez problemów.

Hurra!

To wspaniałe uczucie, kiedy wreszcie nie musisz zmieniać pieluch, bo twoje dziecko korzysta z nocnika! Pamiętaj, że to poważne osiągnięcie i maluch naprawdę zasługuje na pochwałę. Zresztą już wcześniej można powiesić specjalną kartkę lub tablicę przy wejściu do łazienki – albo w miejscu, gdzie przechowywany jest nocniczek – i zaznaczać rysunkami czy naklejkami każdą udaną próbę, aby dziecko widziało swoje postępy. Małe dzieci uwielbiają być chwalone – bij brawo albo przybijaj piątkę dziecku, kiedy uda mu się skorzystać z nocnika.

Nie chodzi o wielkie fanfary czy prezenty – ale raczej o to, aby małe sukcesy dziecka zostały zauważone i docenione. Robienie za każdym razem wielkiego zamieszania może sprawić, że maluch będzie czuł zbyt dużą presję. Najważniejsze jest skupienie, podejście zadaniowe i spokój – w ten sposób nauka korzystania z nocnika będzie dla dziecka znacznie mniej stresującym doświadczeniem.